Fotografia i inne hobby
Fotografia obiektywy lampy led retusz i obróbka zdjęć oraz aktualne zagadnienia które mnie interesują

Inwestowanie na giełdzie – „Moje pierwsze korki”

Zacznę może od tego, że nie zupełnie są to moje „pierwsze kroki” z giełdą pośrednio miałem do czynienia całkiem sporo poprze fundusze inwestycyjne oraz inne produkty finansowe jak polisy inwestycyjne i lokaty strukturalne. Jednak wszystkie te produkty wiążą się z pośrednikami, którzy pobierają prowizje. O ile w przypadku funduszy inwestycyjnych jest to jeszcze w miarę znośny procent, a inwestując bezpośrednio w akcje również nie jesteśmy w pełni wolni od prowizji dla banków, czy biur maklerskich, to z kolei w przypadku pozostałych produktów pośrednich tych prowizji jest całkiem, a nawet bardzo dużo.

Dlatego też przymierzam się do pierwszej próby zbudowania własnego portfela akcji. Oczywiście o małej wartości – drobnymi, wręcz symbolicznymi kwotami. Mimo wszystko za dużo już wiem, by ryzykować jakieś większe kwoty. Chciałbym spróbować tak bardziej dla zabawy i nauki, niż w celu zarabiania na tym. Mam też za sobą nieco prób w wirtualnej grze Onetu, gdzie można doskonale przetestować swoje umiejętności inwestorskie ;).

Problem w tym, że nie bardzo wiem jakie akcje wybrać do portfela. Raczej obstawałbym w obszarze dużych spółek z WIG20, bo chyba są nieco mniej ryzykowne. Na daną chwilę czekam na jakąś przecenę na rynkach, bo akcje się powinno kupować gdy są tanie, a nie gdy wszyscy pozostali kupują.

Plus takiego rozwiązania jest też taki, że można szybko sprzedać, a miałem spory problem przy funduszach, bo zawsze się pojawiała dylemat wynikający z faktu, że zbycie jednostek uczestnictwa zwykle trwa kilka dni i człowiek się zastanawia, czy to się nie sprzeda akurat w najgorszym momencie, bo zaraz rynek może się odbić.

Oczywiście mam świadomość, że inwestowanie jest rzeczą trudną i nie da się odpowiedzieć jednoznacznie jak inwestować na giełdzie by zarabiać i nie tracić.

Czy ktoś z was może inwestuje, czy chociażby podobnie jak ja planuje się trochę pobawić. W sumie ku temu skłania mnie fakt, że jedyny bezpieczny sposób inwestowania oszczędności to lokaty, a jak te są oprocentowane, to chyba każdy wie. Obligacje podobnie. Z kolei obligacje korporacyjne też nie są wcale takim pewnym produktem finansowym, bo firma może zbankrutować i jesteśmy w wielkiej d…
Złożone produkty z kolei są na tyle skomplikowane, zawiłe i konstruowane tak, że przede wszystkim zarabiają na nich pośrednicy i banki, że nie bardzo odpowiada mi ta forma inwestowania. Przerobiłem też już produkty z gwarancją kapitału, które wyszły po kilku latach na 0. Niby nie ma strat, ale stratą jest potencjalny, relatywny utracony zysk np. na lokacie.

Ma ktoś z was jakieś spostrzeżenia, co robicie ze swoimi oszczędnościami? Zapraszam do dyskusji…

Źródła:

Reklamy

komentarze 4 to “Inwestowanie na giełdzie – „Moje pierwsze korki””

  1. Nie jest łatwo, teraz sytuacja na światowych giełdach nie jest zbyt stabilna, ciągle coś wypływa w jakimś kraju. Nie wiem czy to dobry okres.

  2. Wiem, zgadza się, ale uważam, że lepiej kupować akcje w trudnych czasach jak są tanie, niż na szczycie hossy. Na zabawę w spekulanta nie bardzo starcza mi czasu, bo to trzeba siedzieć non stop i pilnować wykresów

  3. Ty się lepiej weź za pstrykanie zdjęć, bo coś mało na stronie ostatnio nowych dzieł do oglądania.

  4. Wiem, wiem teraz wiosna idzie to coś nowego powinno się pojawić wkrótce. Przyroda budzi się do życia będzie co pstrykać. Na bloga może też coś wrzucę, ale na stronę to na pewno.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s