Fotografia i inne hobby
Fotografia obiektywy lampy led retusz i obróbka zdjęć oraz aktualne zagadnienia które mnie interesują

Sklep internetowy

jakiś miesiąc temu „postawiliśmy” ze znajomym taki eksperymentalny „pod serwis” do zamieszczania naszych artykułów w super mocnej domenie. Na domenie jest platforma blogowa należąca do tego znajomego – ludzie stawiają sobie darmowe blogi na subdomenach, a ten nasz serwis jest w katalogu pod domena główną – czyli jest to analogiczna sytuacja jak ze sklepem (subdomena vs podkatalog w domenie) i powiem Ci, że po miesiącu testów, przy tak silnej domenie, różnica w sile blogów na subdomenach w stosunku do tego naszego pod serwisu w domenie głównej jest kolosalna – ten nasz pod serwis w domenie głównej jest bardzo „silny” w porównaniu do nowych blogów na subdomenach.

Dobijasz mnie już, czy jeszcze nie?

Nie no, w życiu nie chciałbym Cię dobijać. Coś tak widzę jakbyś ostatnio był nieco pesymistycznie nastawiony? Jak za bardzo się wtrącam to przepraszam Cię. Ja wierzę w twoją firmę, w przeciwieństwie co do pomysłów biznesu internetowego niektórych moich znajomych. Dlatego staram się jak najlepiej, żeby firma się dobrze rozwijała w przyszłości.

Konkurencja daje radę to my też damy 😉 .

Bardzo Cię cenie i zawsze o taką szczerość proszę. Z tym dobiciem to dlatego, że splot okoliczności iż musiałem skorzystać z tej ich domeny był niekorzystny. A może jednak w tym okresie startowym (abym w końcu wystartował) wsparł byś mnie pomocą przy oprawie i przygotowaniu zdjęć i opisów do tych
początkowych produktów? Jak narzucisz swój rygor to czuję, że w końcu ten sklep wystartuje.

No mogę Ci tam coś troszkę pomóc. Ty to sam robisz wszystko??? No ja wiem jak to jest dużo pracy, bo moja siostra pracuje w firmie, która otwarła nowy sklep internetowy i w sumie cała jej praca polega tylko na wprowadzaniu produktów i pisaniu opisów, i zajmuje się tym już tak pół roku po 8h dziennie 🙂 , ale oni to tam mają dość dużo tych produktów, także nie piszę tego, żeby Cię tam „dobijać/dołować” 😉 . Aczkolwiek też nie chciałbym zaniedbać swojej roboty, bo zaczniemy spadać, a tego byśmy nie chcieli. Jesteśmy na takim etapie, że wyprzedzają nas już głównie liderzy. Żeby nie spadać i próbować ich pokonać, i zarazem też nie dać się tym „prześcigniętym” pokonać muszę wziąć troszkę większy „rozmach” – im silniejsze tym lepiej służą naszej domenie docelowej. Jest już teraz dość trudno, ale myślę, że warto powalczyć, bo top3 ściąga średnio podobno 70% ruchu (ale to też zależy od frazy i innych czynników) tylko, że pokonać takich mocnych jest 100 razy trudniej niż dojść z top 1000 do top 10. Myślę, że za jakiś czas trzeba będzie też pomyśleć o dalszym rozwoju na przyszłość

Wybacz za bełkotliwy momentami język, ale staram się nie używać specjalistycznych określeń.

Reklamy